the-new-life-of-olivierblog
ksiega gosci

INTEGRACJA
koteczka
eksiu
miqu
bratpit
niebieski
zico
tomcia
cottage

  no he volvido todavia estoy por alli 2010-05-27 23:06:51



Manana me espera el funeral .  Voy a llevar mis gafas del sol q nadie puede ver mis lagrimas y mis sentidos. Pero todo no estara por culpa del muerto de algien de mi familia... la culpa es de mis pensamientos.  Ultimamente no puedo mirar en el espejo, no puedo mirar en mi, me duele el visto y quiero romperlo.  No he borrado ninguno de las fotos de el pq cuando las miro me ponen en buen rollo y echan una sonrisa. No importa q ha pasado, no importa q va a pasar, me ha quedado solo par de fotos y una bufanda q me besa en mi cuello cuando la llevo.  No se con quien puedo hablar, no se a quien puedo confiar. Esto es muy duro. No puedo escapar, no puedo alejarlo, ya ha pasado todo esto, no puedo volver.  Como puedo planear mi vida si ya no es mi vida, como puedo volver a normalidad si todo esto ya no es normal. Q envidia tengo.  El sol q pone el calor maravilloso en el piel, los abrazos q apoyan con fuerzas cuando estoy cansado, las miradas de los ojos q llevan el amor puro, las manos q tocan, las orejas q escuchan... donde esta todo esto... he perdido todo en mi estupidez, pq todavia soy un nino q rompe sus jugetes cuando juega demasiado. Tembla me porfa, pega me, despierta me. No quiero dormir mas, quiero disfrutar el tiempo, quiero me sentir un poco feliz, quiero respirar tranquilo. Hostia me lo falta monton...

 

skomentuj (1)



12 de maig 2010-05-27 12:23:52


la Primera parada

En la cafeteria, tomo una cafe y un croissant. Ya he despedido con todos. He salido de la casa. Espero no se para que. Mis maletas pesan mucho pero siguo aguantarlas. Pienso sobre futuro pero todavia veo tus ojos rojos llenos de las lagrimas.
No es esto. Las maletas son ligeras como las plumas. Se pesa algo distinto . Estoy tranquilo un poco colocado. Ambiente alrededor con su ruido ordinario pasa con el tiempo. Yo estoy en punto. En punto de mi ruta nueva. Es parecido como el cuatro y medio mes antes. Empiezo de nuevo, dejo mis amigos, mis queridos, pongo trozo grande de mi vida dentro las tres cajas con ruedas y me voy esperando que todo va a pasar bien. Pero ahora soy mas fuerte. He entendido mucho, cobrado fuerzas. Estaba estudiando con mis errores porque se realmente que las he hecho monton. No voy a contarlas, ahora no importa porque lo se que la proxima vez sere mas listo, qua la proxima vez estare mas facil. Porque lo se que algun dia un voz en mi cabeza en mi corazon decira venga va! Hazlo!

la Proxima parada Sagrada Familia

Tengo un poco sueno. No podria dormir esta noche. Eso siempre se pasa antes mi cada viaje. Estoy sentando en el banquo, agraciadamente no hace calor, hace buen tiempo para viajar. Estoy mirando al monumento. Si, es verdad - se toca el cielo y yo lo toco igual. Mi cielo. El proxima vez cuando pondre la decision sobre viajar aqui otra vez no las sean vacaciones y pesar de podrian ser solo los dos dias, una semana o un mes lo estara una visita, como visitamos nuestra familia en el otro ciudad. Vamos...

la Prospera parada Airport

Estoy sentando en lo mismo sitio donde siempre esperemos a mis vuelos a Polonia. Tomando el sol, porque solo aqui hace sol. Cuando estaba acercandome con el bus a terminal se ocurieronlas lagrimas. Creo que ahora en este momento realizo que me voy pa verdad. Que no es la mentira, que no me equivoco, que ahora es este tiempo cuando acaba mi sueno dulce...

 

skomentuj (0)



me haces falta 2009-05-06 00:44:37



dwie kostki lodu, dwie trzecie martini i reszta wódki

wstawiam pranie, skarpetki na drzwiach, majtki na krześle

wyglądam nagi przez okno balkonowe

i spogladam z ciekawością na manhattan

myśle o Barcelonie, Traugutta i kimś kto leży obok

oddycham spokojnie bo wiem jak ma być i jak będzie

piękny jutrzejszy dzień

deszczowy, ciepły i zielony


skomentuj (0)



uh i eh 2009-04-06 01:31:09



Jak najlepiej pozbyć się presji
bo z nią na bolącym karku nigdy nic nie wychodzi
Jak najlepiej nie patrzeć w przyszłość
bo zapodzianie gdzieś okularów jest dziecinną wymówką
Jak nie stracić przyjaciół
gdy bezmyślnie traci się czas
na niepotrzebne głupoty
...

skomentuj (0)



Poetry 2009-03-31 22:23:27


„Oddaj mi swoją przepaść – wymoszczę ją snem,
będziesz mi wdzięczny za cztery łapy spadania.
Sprzedaj mi swoją duszę, inny się kupiec nie trafi.
Innego diabła już nie ma” W.S.

Wróciły do mnie po 10 latach niebytu, skazane na spojrzenia innych głodnych oczu.
Uczucia wymieszane Niby wykąpany w nowym słońcu i otulony ciepłem
Walczę by nie zatracić się w samotności
Nie mam kochanków, wolę innego typu towarzystwo
Szczęśliwie Egipt zsyła Kasie
Nie zazdroszczę jej czy jego, ich czy innych
Tylko tych motyli i ssania, gwiazd i zawrotu głowy
Bo też cholernie chce się tak poczuć


skomentuj (0)



freeeeeeeeee I am 2009-01-30 21:56:33



zażyczyłem sobie urlopu, strzeliłem palcami i już jestem ;)
jestem i nic nie robie
chociaż nie, robie
wyleguję się, śpię do późna, gotuję, sprzątam
no dobra te dwa ostatnie to żart ;P

Kupiłem trzy antyramy i fioletową bluzkę
D. przerobił mi zdjęcia
Oddałem do drukarni
a w poniedziałek wywieszam moją galeryjkę ;)
i Prada znów musi poczekać
bo potrzebne mi dwa mebelki
juz wiem które i wiem gdzie bedą stały ;)
o boskim żyrandolu już nawet nie wspomne
bo cenowo Prada się nie umywa ;P

chce mieszkać ;)))))

i śmieję się aż brzuch boli ;P

...

skomentuj (1)



nocą widzę więcej 2009-01-19 01:31:17




i wszystko sie zmieniło... uciekłem od siebie
zacząłem żyć jakoś spokojniej, bez lęków, niepokojów
zwolniłem, chociaż czas jakoś dziwnie przyśpieszył
jeszcze sprzątam i porządkuję
jeszcze układam w głowie jakiś sensowny plan
jeszcze zmagam się z przeszłością
choć patrzę już ze spojnym sercem
jakby mnie to wszytko przestało już dotyczyć
jakby?
no tak... przestało!
czuję się bezpiecznie
bo wracam tam z radością i tęsknotą
jeszcze kilka detali, pare zdjęć, pocztowa kartka
zegar, by nie stracić czasu tak łatwo
koc którym się otule
szafka na nowe buty
zwariowany pomysł, który dałby radość
może szczęście
skonczyć ostatni rozdział optymistycznie w połowie marca
czerpiąc inspiracje z gwiazd i wspomnień
wziąć głęboki oddech
i zamknąc na chwilę oczy
i położyć się spać
mimo że rano obok nie znajdę nikogo...



skomentuj (1)



 

2010
maj
2009
maj
kwiecień
marzec
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec